Czy macie jakieś doświadczenia z firmą Polgene lub PPGI? Ja mam tylko takie,że są upierdliwi do granic możliwości. Jeśli raz zacznie się rozmawiać to potrafią dzwonić raz w tygodniu i wciskać przez godzinę coś czego tak naprawdę nie chcesz. Czy ktoś kupował u nich nasienie i jak to dalej się potoczyło?
Witaj. Generalnie sprzedawca nie powinien zrażać do siebie klienta lub ewentualnego klienta. Pytanie jakie wyniki sprzedażowe osiąga tenże sprzedawca? Jeżeli dzwonią do Ciebie raz na tydzień, to powiedz im, że sobie tego nie życzysz i tyle.
Pozdrawiam
No właśnie wie ktoś cos może o firmie POLgen, bo mają oferty kosmiczne korzystne tylko że te buhaje są jakieś podejrzane, jest podana nazwa znanego buhaja a po analizie rodowodu okazuje się że to nie o tego chodzi. Może ktoś już z nimi współpracuje i może coś więcej powiedzieć
Ostatnio ktoś mi powiedział,że z tymi bykami jest wszystko ok. To co podają w katalogu jest prawdą, ale nie podają jednego szczegółu. Te okazy są bykami, które inne firmy wycofały z powodu niskiej skuteczności inseminacji. Producent sprzedaje słomki w cenie utylizacji właśnie takim firmom a one nam wmawiają,że to super okazja. A po zastosowaniu okazuje się, że z 10 inseminacji jest jedna ciąża.
Witam,
ja mam odmienne zdanie , ponieważ stosuje również nasienie z PPGI i nie zauważyłam, żeby była niższa skuteczność niż po nasieniu WWS czy z ABS a cenowo wypadają zdecydowanie lepiej. Najpierw brałam niewielkie ilości, ponieważ chciałam ich sprawdzić, ale teraz kupuję od nich jakieś 50% nasienia.
Witam cię Moniko, nasienie kupuję od nich już ponad rok i złego słowa nie mogę o nich powiedzieć. Dają osłonki i rękawice. Jak zadzwonie,żeby coś zamówić, to czekam maksymalnie tydzień. Przyjezdża do mnie tak młoda Pani od nich, żeby np. zobaczyc cielaki, które mi się porodziły po ich buhajach, doradza mi, co powinnam kupić następnym razem. Ostatnio mowiła mi o krzyżowkach z simentalerem mlecznym. Pokazala mi zdjęcia i raporty z probnych udojow i zaczynam się zastanawiac czy nie kupić takiego nasienia na sprobowanie.
zgadzam się z poprzednikiem, to największy błąd chodowców mieszanki między rasowe, przekonują że po takim krzyżowaniu tylko nieznacznie spada wydajnośc mleczna a poprawia się zdrowie, ale po pierwsze nik nie zapisze takiej krowy w księgach, po drugie aby dało sie to zrobić nastepne pokolnie trzebe kryć simentalami a w tedy wydajnośc już spada znacznie, po trzecie porody sa straszne na wlasne oczy widziałam jak męczyły sie krowy, poprostu je rozrywało. Po czwarte aby wrócić do chodowli HF trzeba później paru ładnych lat i wiele trudów. Jakoś nie przekonuj mnie firma która składa takie propozycje, jak dlamnie to bym jak najszybciej zrezygnowala z współpracy.No ale karzdy ma własne zdanie.
Dziękuję za ostrzeżenie i troskę z waszej strony, ale mam już krzyżówki z Brown Swiss i jestem nimi zachwycona. Mam już dosyc problemow z holsztynami i w planach mam calkowite zrezygnowanie z tej rasy. A jak już mowilam, z krzyżowek jestem bardzo zadowolona.Nie zależy mi na tym, żeby miec stado wpisane do ksiag, bo wole miec zdrowe mieszańce, które daja mi 8000 kg mleka i nie musze do nich co chwila weterynarza wzywac . A jesli chodzi o trudne porody- sama wiele przyjmowalam i tez mi krowy praktycznie rozrywalo, bo cielaki rodziły sie ogromne, a byly po buhajach 100% HF, więc nie ma reguły. Jesli natomiast chodzi o panią z PPGI, to moim zdaniem jest komeptentna osoba i wydaje mi się,że nie zaproponowałaby mi simentala, gdybym już wcześniej nie miala w stadzie kilku mieszańców.
Nie wiem też dlaczego tak atakujecie krzyżowanie. Na calym swiecie sie to robi. Gwarantuję,że jesli ktores z was mialoby doczynienia z takimi krowami, to zmienilibyscie zdanie. Te informacje o ich wiekszej odpornosci na choroby metaboliczne i dlugowiecznosci nie sa przesadzone. Fakt, dają troche mniej mleka, ale coś za coś.
eat more chiken
Edytowane przez zootechniczka dnia 14 grudzień 2009
Raczej wszyscy na tym forum mieli doświadczenie z zwierzętami krzyżowanymi i na własnym doświadczeniu wyrarzają swoje opinie. Pozatym pokrycie krowy buhajem 100 % HF nie zapewnia łatwych porodów, wiele zalerzy od predyspozycji krowy jej wieku przedewszystkim, pozatym nie po to podawane są w katalogach wielkości określające łatwość wycielenia, a już inna sprawa że ktoś kryje jałowke dajmy na to Boltonem (świetny byk ale trudne porody) i się dziwi że są problemy przy porodzie Pozatym HF nie spawiają za wile problemów jeśli mają ODPOWIEDNIO zbilansowaną diete i warunki bytowe, wiem bo moje stadko większości to 100% HF.
Chcialam zauwazyc Moniko, ze jestem zootechnikiem z wyksztalceniem, w zawodzie pracuje 10 lat i potrafie czytac indeksy przegladajac katalogi, wiec nie musisz mi tlumaczyc, ze powinnam zwracac uwage na latwosc wycielen.
Nawet nie wpadlas na pomysl,ze moj poprzednik mogl kupowac buhaje testowe...
O moim stadzie nic nie wiesz, a sugerujesz,ze mam zla dawke pokarmowa. Nawet nie zapytasz jaka mam obore, z jakim zywieniowcem pracuje,jaka mam bazę paszowa, jaki stopien mechanizacji obory, a zeby oceniac jak kto prowadzi hodowle, nalezy napierw takich rzeczy sie dowiedziec.
Taka rada na przyszłosc.
Jesli faktycznie nie masz problemow z HF-ami, to gratuluje i zycze ,zeby karta sie od Ciebie nie odwrocila.
Ja krzyzowac na pewno bede, bo to w moich warunkach hodowlanych jest najwlasciwsza decyzja.
eat more chiken
Edytowane przez zootechniczka dnia 15 grudzień 2009
Ja tez jestem zootechnikiem i rady są dla wszystkich ja tu nic nie sugeruje jak bym chciała bezpośrednio komuś doradzać lub krytykować napisała bym wiadomośc prywatną, a co do testów to nie są przypadkowe buhaje nikt nie mówi o choćmy i tego byka przetestujemy, selekcjonuje się je pod względem genetyki, więc czasam warto nawet pokryć pare krów testem nie mówię że najlepszych z stada ale napszykład takie u których powtarzamy już zabieg kilka razy
Tak sobie czytam polemikę Moniki z zootechniczką i za bardzo nie kumam o co się dziewczyny pieklą. I jedna i druga ma rację. Tylko żadna nie może uznać toku myślenia drugiej.
Po pierwsze - krzyżowanie międzyrasowe ma sens, z pewnymi oczywiście ograniczeniami. Będzie to "mieszanka wedlowska" która kiedyś odbije się czkawką, jak się nie zapanuje nad hodowlą. Albo prowadzi się wypierająco na jakąś rasę abo używa się sporadycznie. Cóż z tego, że teraz robisz hfxsim, potem co? montbeliarda, czerowną szwedzką, białogrzbietą.
Nie ma opcji by z każdej rasy wyciągnąć tą "najlepszą" cechę i ją ukształtować w stadzie. Wystarczy by Pani zootechnik wróciła do podstaw genetyki i zrobiła sobie tabelkę krzyżówań i zobaczy jak to wygląda. Niemniej jednak ma rację że nie musi mieć ekstra rekordów wydajności ważne jest zdrowe stado i wydajności gwarantujące ekonomikę produkcji.
Po drugie. Monika ma rację, że nie można zjeść ciasteczka i go mieć. I prawdą jest, że nie można mieć pretensji do krowy, że się nie zaciela czy coś innego.
To już wina zarządzającego stadem. Nie sprostał wymogom jakie stawia ta rasa.
Po trzecie -co do PPGI czy innych firm handlujących nasieniem.
Daleki jestem od tego by negować którąś z nich. Wspólny rynek stworzyła taką a nie inną sytuację, ktoś "wyczuł" biznes i go robi. Problem tylko jest w tym co maja w ofercie. Tak jak wspomnił wasabi - często to jest chłam, wzięty za 1 euro. Niektóre firmy w ten sposób utylizuja sobie nasienie zalegające ich kontenery a nie mające szans na ich własnym rynku. Tylko czemu mamy MY to utylizować. To jest czysty zysk dla tamtych firm bo za utylizację słomki muszą zapłacić a tak "puszczą" to głupim i jeszcze na tym zarobią.
Nie jestem przeciwnikiem kryć importami, wręcz uważam że najlepsze sztuki powinno kryć się najlepszymi rozpłodnikami z czołówki list rankingowych, ale nie wszystkie.
Ja mam 100 krówek. 30% inseminacji to import, ale celowy. Wszystkie ( no może 90%) pierwiastek idzie pod testa, pozostałe krowy inseminuję "krajowym". Jeżeli idzie o trudne porody - bywają, krzywa Gaussa jest nieubłagalna i nic tu nie poradzimy. Możemy tylko, na podstawie danych przyjąć, że to co pisze jest prawdą i zgodnie z tym postępować. Ale jak pisze 5% trudnych porodów to gdzieś te 5% musi być. Może się trafić w jednym gospodarstwie aż 100% trudnych po tym buhaju a w innym będzie ich 0%. Bo tu też się kłania żywienie - bodajże najtrudniejsze w całym naszym krowim biznesie. Ale to już temat na inne forum.
pozdrawiam wszystkich świątecznie. Tomasz
Polgene rzeczywiście dziwna firma, a szczególnie dziwne podejścia do klienta. Kilkakrotnie dzwoniła do mnie Pani z tej firmy chcąc COŚ TAM mi sprzedać piszę coś tam bo tej Pani było całkowicie obojętne co mi wciśnie czy to będzie simental , czerwona szwedzka, czy jeszcze coś dziwniejszego . W końcu ze stanowczością powiedziała mi, że dostałem wystarczająco dużo czasu na podjęcie decyzji i na zapoznanie się z katalogami no i żebym coś wybrał. Gdy odparłem, że żaden w katalogu buchaj HF ten co Pani proponowała, nie odpowiada mi, te co odpowiadają to ich nie ma (to po co są w katalogu i robią tyle zamieszania?) i że w tej cenie to można lepsze nasienie kupić u konkurencji, to się na mnie obraziłar30; Wtedy ja się musiałem tłumaczyć że nie chciałem nikogo urazić. Jedno muszę przyznać, katalogi mają piękne, kolorowe rozmiar kalendarzowy, krowa na całą stronę. Ale nie to jest najważniejsze w katalogach tylko informacje, dużo informacji - tam tego nie ma. Pozostaje wierzyć Pani z firmy na słowo. Nie kupiłem nasienia z Polgene, ale jak Pani znów zadzwoni i na wstępnie głośno krzyknie to już sam nie wiem może kupięr30;
Krzyżowanie między rasowe ostatnio bardzo modny temat tyle plusów i tylu chętnych chwytających się tego jak rtonący brzytwyr1; jakby to miało im rozwiązać problemy w ich nieprzystosowanych oborach, źle zbilansowanych dawkach żywieniowych czy w braku profilaktyki na każdym etapie hodowli. Nie ma się co oszukiwać wybraliśmy HF bo jest to najbardziej mleczna rasa tylko dla tego. Pani Zootechniczka pisze że ma wiele problemów ze swoimi HF-ami przy wydajności 8000 a co mają zrobić ci co ich krowy dają 10.000, 12.000, a nawet więcej. Też są problemy ale wydajność rekompensuje całą resztę. Moja rada dla Zootechniczki poco 20 czy trzydzieści kolejnych lat marnować na wypieranie HF-a ze stada. Nie lepiej je sprzedać a w te miejsce kupić czystorasowe simentale mleczne, czy czerwoną szwedzką a może norweską. Tak będzie szybciej, ale czy mleko z tego będzie i problemy nie znikną? Każdy ma swoje zdanie.
A miał być taki ciekawy i plotkarski temat, a okazało się ze Panie prawie się za łby wzięły.
Co do krzyżowania to ja kupuję SM lub NRF, ale tylko na sztuki które powtarzają ponad 3 razy. Jałówki po takich porodach zostawiam w stadzie. Doją mniej niż ich mamy, ale mam kilka czystych HF-ów, które doją gorzej. Co do odporności na choroby to chorują jak ich mamy.
A co do naszego krajowego nasienia to nie stosuję wcale-czasami kupię testa. W SHiUZ-ie najlepszy proponowany buhaj ma indeks 119 i kosztuje 58zł. Ostatnio Konrad w swoim katalogu wystawił buhaja ocenionego w naszym polskim indeksie też ma 119 i kosztuje 25zł.
Oj tam od razu za łby wzięły .
Każdy ma prawo robić w swojej oborze to co uważa za słuszne. Ja mam swoje podejście do hodowli, ktoś ma inne i szanuję to. Kilka lat temu też byłam za hodowlą czystorasową, ale w mojej oborze nie bardzo się HF-y sprawdzają. Zaryzykowałam i kupiłam nasienie Brownów i Simentali- F1 mnie zadowoliło, więc część stada będę nadal krzyżowała, a na najlepsze i najmniej problemowe HF-ki będę kupowała nasienie HF.