| Autor |
Moraxella bovis |
~zoot Użytkownik
|
|
Witajcie.
Jedną grupę cielaków w stadzie zaatakowała mi bakteria Moraxella bovis. Bobrane były wymazy z oczu. Objawia się zaczerwienieniem spojówek. Cielaki bez leczenia po kilku dniach ślepną na jedno albo na obydwoje oczu. Leczymy antybiotykiem dowymieniowym, łagodne przypadki powracają do zdrowia. Weterynarz zaproponował szczepienie całego stada autoszczepionką. Dorosłe sztuki nie są chore.
Szczepić czy nie? Co wy na to? |
|
| Autor |
RE: Moraxella bovis |
~sperminator Użytkownik
|
|
Witam.
chyba piszesz sam do siebie. Sprawdż odpowiedzi na forum. Rozwiąż sam jakiś problem albo daj odpowiedź, a nie wyciągaj cenne info za friko. |
|
| Autor |
RE: Moraxella bovis |
~zoot Użytkownik
|
|
Zadaje ciekawe pytania i odpowiadam (Jakbyś był nieco mniej leniwy to byś to zauważył), a Ty tylko krytykujesz. Daj popis i odpisz choćby na jedno z nich a nie się mądrujesz MĄDRALIŃSKI KRYTYKAŃCIE, albo zadaj ciekawe pytanie.
DAJ POPIS
PS. po to jest forum aby pytać i odpowiadać, jeśli chcesz zarobić pieniądze na swoich odpowiedziach to źle trafiłeś
Edytowane przez zoot dnia 27 maj 2010 |
|
| Autor |
RE: Moraxella bovis |
~sperminator Użytkownik
|
|
http://www.ema.europa.eu/vetdocs/PDFs/EPAR/draxxin/V-077-PI-pl.pdf
Masz chopie internet a błądzisz jak ślepy cielak. Masz weta jakiego masz, ja ci go nie zmienię, ale musisz myśleć szybciej od niego. Bo inaczej będziesz miał ślepe cielaki zanim ci stworzy autoszczepionkę. Piszesz dużo o tym, że kupiłeś taki lek, albo śmaki. Z tego co wiem, to jest to w Polsce zabronione, abyś ty jako prosty hodowca kupował ANTYBIOTYKI i leki KARENCYJNE ! |
|
| Autor |
RE: Moraxella bovis |
~zoot Użytkownik
|
| Dodane dnia 01 czerwiec 2010 |
|
|
Spokojnie, przeleczyłem je Orbeninem dowymieniowym, dwa dni z rzędu, wyleczyłem grupę. Jedna tubka starczyła na kilka cieląt. Draxxin? Chcesz żebym walnął bankruta? Ile kosztuje jedna buteleczka 1000 zł ? Moje pytanie dalej zostaje bez odpowiedzi, szczepić autoszczepionką czy nie ? Koszt nieduży, robocizny znacznie więcej, infekcja prędzej czy później powróci.
Wiem że tylko Ciebie w Polsce stać na wołanie weta do byle dupereli, chyba że sam jesteś wetem. Nie znasz chyba realnego świata. Każde szanujące się gospodarstwo, które ma powyżej 40 sztuk bydła nie woła weta do byle zastrzyku lub biegunki bo by zwinęli interes po miesiącu. Więc sami obcinają rogi, więc sami leczą biegunki, więc sami szczepią. Gdyby trzymać się prawa to 80% gospodarstw rolnych z bydłem by zbankrutowało. Tego chcesz? Co potem wety mieli by do roboty? Pieski i kotki Widocznie stary nie jesteś hodowcą. |
|
| Autor |
RE: Moraxella bovis |
~sperminator Użytkownik
|
| Dodane dnia 03 czerwiec 2010 |
|
|
|
A co mnie to obchodzi. Takie jest prawo. Jesteś ponad nim ? Są odpowiednie instytucje przekonujące takich cwaniaków jak ty, że nie warto kupować antybiotyków na zapas. Po kontroli szybko byś się nie pozbierał ani twój wet. Jak on to rozchodowuje ? Co na to powiatowy ? Wiesz co to książka leczenia ? Zresztą, o co ci chodzi ? Chcieliśmy Unii ? No i Tuska ? No to mamy mniód. I Irlandię. Płacz i płać ! |
|
| Autor |
RE: Moraxella bovis |
~zoot Użytkownik
|
| Dodane dnia 03 czerwiec 2010 |
|
|
|
Oj stary, niemądre myślenie. Trzymajmy się prawa, wykończmy farmy, co potem wety będą miały do roboty? Czy pieski i kotki wystarczą. A tak sobie na szczepionkach i lekach prowizję zgarną. |
|
| Autor |
RE: Moraxella bovis |
~sperminator Użytkownik
|
| Dodane dnia 03 czerwiec 2010 |
|
|
Lepsze deko handlu niż kilo roboty, nie ? Pier.ol wetów. Jak myślisz, na czym lepiej wychodzą ? Bo wg mnie właśnie na kotachpsach . Bo owszem , w sprzęt jakiś ( nawet zepsuty ) Zainwestowac trzeba , ale potem to już tylko wizyty kontrolne u naiwniaków co 2 tydnie. A bydło i świnie ? Ufff. Sprzętu wcale nie trza, leki kupią na pniu, nielegalnie oczywiście, ale przy takim trawieńcu albo cielności, albo pobieraniu krwi trzeba się trochę napierdo..c. No i i tak zdychają bydlaki. Odpowiedzialnośc duża, pieniąchy małe, u dziadów na wschodzie to w ogóle za darmo robia, nie zoot ?
Edytowane przez Lukasz_Stechnij dnia 03 czerwiec 2010 |
|
| Autor |
RE: Moraxella bovis |
~zoot Użytkownik
|
| Dodane dnia 03 czerwiec 2010 |
|
|
|
Im mniej weta na farmie tym lepiej. Mniej dziadostwa przynoszą. Trawieńce żeby wetom ze wschodu jeszcze wychodziły to by było warto, ale wsio po nich zdycha. Po co mi to. Dwie krowy w tym roku wywaliły mi macice w nocy. Najpierw trzeba do weta się dodzwonić. Jak już się uda to wet przyjeżdża za późno, macice ubija trzonkiem do wideł. Do następnych dwóch już weta nie wzywałem, sam wsadziłem macice z pomocą fabrykanta. Potem przez całą noc pilnowaliśmy jej żeby się nie położyła, a potem wszystko było ok. Dwie robione przez weta rzeźnia + wydatek, dwie robione przez siły moje i fabrykanta i wszystko ok. Po co mi wety ze wschodu co kasują jak wety z zachodu a bydlak i tak bakutil. |
|