|
|
 |
Dbamy o łąki i pastwiska |
Dbamy o łąki i pastwiska
Autor: Łukasz M. Stechnij
Wracałem ostatnio samochodem do pracy. Miałem trochę czasu, więc wybrałem mało uczęszczane drogi województwa zachodniopomorskiego. Jechałem krętymi dróżkami, często o szerokości pozwalającej przejechać tylko jednemu autu. To, co rzuca się w oczy to pola obsiane pszenicami i rzepakami. Tysiące hektarów. Niektóre poletka mają zaledwie trzy hektary, wiele z nich wygląda jednak jak ocean, mają pewnie kilkaset hektarów. To oczywiste, że Polska to kraj rolniczy. Małe chałupki i same pola. Od czasu do czasu jakiś las, lub niewielka mieścina. Wszystkie pola takie zadbane, takie lśniące, żadnych chwastów, zwapnowane, elegancko uprawione. I nagle przejeżdżam obok jakiejś łąki. Rowy melioracyjne zarośnięte, śmiałek darniowy opanował teren, tragedia. Jeśli porównam stan łąk i pastwisk ze stanem pól uprawnych z pszenicami i rzepakami, to różnica jest oczywista. Mało kto teraz dba o użytki zielone. Brak zabiegów pielęgnacyjnych, brak nawożenia itd. Z okazji nadejścia wiosny chciałym podpowiedzieć jak możemy poprawić jakość naszych łąk i pastwisk, co przełoży się na wartość i ilość pobranych z pola kiszonek, zielonek i siana.
 Podmokła łąka zniszczona przez dziki
Po pierwsze powinniśmy zadbać o stan urządzeń i rowów melioracyjnych. Z biegiem czasu rowy zamulają się i zarastają, co zmniejsza ich funkcjonalność. Bydło podczas sezonu pastwiskowego róznież przyczynia się do zasypywania urządzeń melioracyjnych. Czyszczenie rowów szczegółowych jest obowiązkiem rolnika, natomiast kanały i rzeki powinny być czyszczone przez Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych. Zdarza się, że ZMiUW nie czyści kanałów, ponieważ rolnicy z danego rejonu nie interweniują. Wysokie poziomy wód w kanałach i rzekach wpływają negatywnie na odpływ wody z rowów melioracyjnych. Przy wysokich stanach wody, na użytek zielony ciężko jest wjechać sprzętem rolniczym.
 Użytek zielony zniszczony przez chwasty
Po drugie użytki zielone należy włókować. Nadają się do tego profesjonalne włóki oraz ciężkie brony odwrócone zębami do góry. Można też wykonać włókę samemu, nie jest to trudne. Włókowanie służy rozgarnianiu kretowisk. Kopczyki powinny być przesuszone, aby się pod wpływem włókowania rozsypywały a nie rozmazywały. W kretowiskach jest dużo nasion chwastów, dzięki włókowaniu nie mają one dobrych warunków do rozwoju. Pozostawienie kretowisk wpływa niekorzystnie na pracę kosiarek, ostrza tnące szybciej się zużywają. Drugą funkcją włokowania jest rozcieranie krowich łajniaków. Traw, które mają już ponad 10 cm wysokości raczej nie powinniśmy włókować, ponieważ możemy uszkadzać rośliny.
 Odtworzony rów melioracyjny
Po trzecie łąki i pastwiska położone na glebach organicznych (np. torfy) należy wałować. Dociskając ruń usuwamy z gleby powietrze, oraz usprawniamy podsiąk kapilarny wody. Poprawia to regenaracje systemów korzeniowych traw oraz powoduje wzrost intensywności krzewienia się. Wałowanie ogranicza także rozprzestrzenianie się chwastów grubołodygowych, baldaszkowatych, sitów oraz turzyc. Optymalnym terminem wałowania jest okres, gdy łąki i pastwiska przeschną po zimie, lecz nie są jeszcze zbyt suche. Pracujący wał powinien być wilgotny, nie może niszczyć darni. Wał ociekający wodą oznacza, że zabagniamy stanowisko. Suchutki wał oznacza, że termin wykonania wałowania już minął.
 Zadbane pastwisko bez kretowisk i niedojadów
Wykonywanie powyższych czynności na użytkach zielonych razem z odpowiednim nawożeniem i podsiewem traw spowoduje, że otrzymamy odpowiedni i naturalny pokarm dla naszych przeżuwaczy.
|
Dodane przez Lukasz_Stechnij
dnia 03 maj 2010
168 Czytań ·
·
|
|
|